Mam od jakiegoś czasu pewien zwyczaj.
Po skończonym, a często nawet w trakcie projektu wybieram sobie jedną osobę, która nie jest szczególnie wysoko ani rangą ani stażem w firmie. Osobę, która ciężko pracuje, rzadko dostaje informację zwrotną, zawiewa od niej chronicznym brakiem zwykłego doceniania. Zwykłego „Dziękuję”.
Kiedy już wybiorę wysyłam pewną wiadomość.